Wieczność to okres zwykły

Jesteśmy pokoleniem które nieustannie potrzebuje stymulacji, celów, wydarzeń. Gdy nie za wiele się dzieje, jest w naszym życiu płasko i banalnie. Zwykła codzienność bez impulsów, wydaje się kompletnie nieatrakcyjna. Dlatego mamy taki problem, by świętować okres zwykły w liturgii

 

Żyjemy w oczekiwaniu, przygotowaniu, nowennie przed… Okres zwykły ma nas nauczyć życia w świętej codzienności.

Okres zwykły często postrzegamy jako czas kiedy w kościele „nic się nie dzieje”. Jesteśmy przyzwyczajeni, że wciąż musi się coś dziać, zawsze musi być perspektywa wydarzeń, uroczystości, rocznic. Żyjemy w oczekiwaniu, przygotowaniu, nowennie przed… Okres zwykły ma nas nauczyć życia w świętej codzienności.

Potrzebujemy docenić często zwykłą, powtarzalną codzienność, by odkryć w niej bliskość Boga. Nie tylko w celebrowaniu wydarzeń, uroczystości i rocznic. Żyjemy często w rozkroku między przeszłością – dobrą lub złą, a niepewną przyszłością. Lecz św. Paweł w Liście do Koryntian napisze: „Oto teraz czas upragniony, oto teraz dzień zbawienia”. Żaden inny dzień, nie lepszy od „dziś”, by przyjąć miłość Boga, Jego zbawienie. Czasem zamykamy decyzję o naszym nawróceniu do czasu Wielkiego Postu lub Adwentu. W tym „wyjątkowym”, „szczególnym” czasie chcemy coś w sobie zmienić. A może zwykły dzień okresu zwykłego może być przełomową chwilą, gdy zadecydujesz o odwróceniu się od tego, co jest w twoim życiu grzechem. Przecież czas i jego określanie to tylko nasza perspektywa. Dla Niego, żyjącego poza czasem, każdy dzień jest po to, by okazywać mi miłosierdzie.

Krótkie „teraz” jest kluczem do zrozumienia, odkrycia piękna i bogactwa tego czasu w liturgii Kościoła. Teraz dostajesz Słowo Boże. Teraz jesteś karmiony Jego Ciałem. Teraz możesz korzystać z sakramentu pojednania. Teraz – bo czas działania łaski Boga, jest zawsze czasem teraźniejszym.

Okres zwykły ma też w sobie namiastkę wieczności. Przecież w niej nie będziemy już na nic czekać, na nic się przygotowywać. To będzie wieczne „teraz” twarzą w twarz z Bogiem

Okres zwykły ma też w sobie namiastkę wieczności. Przecież w niej nie będziemy już na nic czekać, na nic się przygotowywać. To będzie wieczne „teraz” twarzą w twarz z Bogiem. Będziemy Go chwalić i się Nim zachwycać. Czym więc lepiej opanujesz, swoje życie duchowe w okresie zwykłym, tym łatwiej będzie ci w wieczności. A dzięki temu już tu na ziemi odkryjesz, że z Bogiem codzienność zamienia się w czas nie – zwykły.

W tym okresie liturgia pokazuje nam, że wydarzenia dotyczące dzieła zbawienia nie należą do przeszłości, ale do teraźniejszości i przyszłości. Każdy dzień jest równie istotny i tak naprawdę to w wymiarze codzienności dokonuje się wzrost mojej wiary. Dzień po dniu, a nie tylko od święta do święta.

Zobacz więc, że okres zwykły to świętowanie codzienności, a nie wielka dziura w kalendarzu liturgicznym. Czasem musimy po prostu nie czekać na nic, by odkryć Jego samego. I porzuć opresyjną myśl, że wciąż musi się coś dziać, by było dobrze – także w Kościele.

Print Friendly, PDF & Email