Triduum Paschalne – Wielki Piątek

Wielki Piątek ma bardzo bogatą liturgię. Poznaj jej znaczenie i skup się na tym, co najważniejsze.

 

Kościół proponuje nam zmierzenie się z konkretnymi wydarzeniami z życia Jezusa, która miały miejsce bezpośrednio przed Jego męką i śmiercią. Zrób dzisiaj to, co On zrobił w Ewangelii.

 

Wielki Piątek – Męka i śmierć Jezusa Chrystusa

 

Ojciec przychodzi i mówi KOCHAM CIĘ. Nie chodzi o to, że Krzyż, czy Jezus zrobił coś za nas. Przez Jego Śmierć coś głębokiego i szalenie ważnego zdarzyło się w nas. Jego Śmierć dała nam – każdemu i każdej – możliwość prawdziwego życia. Życia z sercem z ciała, nie z kamienia. Ona daje nam możliwość wyjścia z pozycji obserwatora do pozycji dającego się uleczyć. Dziś trzeba stanąć pod Krzyżem Pana i pozwolić, by kropla Jego Krwi, ciepłej i żywej Krwi spłynęła na Ciebie. Nie bój się pobrudzić. Więcej, nie bój się zrobić czegoś skandalicznego.

 

Zdejmij umęczone Ciało Pana i załóż na siebie. Tak się z Nim zjednocz, byście byli jedno. Wtedy już, w naszej codzienności, nie damy rady od Niego uciec. Można dziś, zamiast pod krzyżem, stanąć obok. Jako sprawiedliwy, który nie potrzebuje Jego Krwi; jako cynik, który twierdzi, że sam da radę. Można, bo już nie raz robiliśmy to, Bracie i Siostro, w naszym życiu. Dziś jednak pozwól Bogu, który daje nam swojego Syna Jezusa umierającego na krzyżu, a Jego krew leje się na nas – pozwól Mu przemienić swoje kamienne serce, niech Ci da serce z ciała.

 

Jesteśmy wielkimi szczęściarzami, bo my wiemy, jak to wszystko się skończy. Najlepsze dopiero przed nami. Ten dzień nie ma być dniem, w którym nagle smutniejemy, robimy się śmiertelnie poważni. Ten dzień ma być przyjściem pod Krzyż, by wziąć siłę i moc.

 

To nie ma być tak, że odegramy dziś emocjonalną scenkę przed światem. My dziś mamy iść nabrać sił. Nie wzruszaj się dziś umęczonym Jezusem. Wzrusz się nie tyle swoim grzechem, co tym, że Jezus się nad Tobą pochyla i daje Ci siłę. To, co Ojciec nam dziś daje, to nie jest teatr męki, to jest Życie. Jeśli nie mamy zamiaru wyjść stąd nie tyle emocjonalnie poruszeni, co ożywieni, to szkoda czasu na oglądanie tego wszystkiego. Ojciec daje Ci dziś życie i to w obfitości. Po to Syn przyszedł i dał swoje życie, byśmy my mieli życie w sobie. I innym je dawali. To nie jest dzień przegranej.

 

To jest dzień zwycięstwa. Nie mamy użalać się nad sobą i nad Nim, by liczyć Jego rany. Przychodzimy, do Wodza, który zwyciężył, by nauczyć się zwyciężać, by nauczyć się prawdziwego życia. Przychodzimy by uczyć się walki, jak podejmować to, co boli i jest takim czy innym moim cierpieniem. Dziś trzeba inaczej zareagować niż zazwyczaj to robimy, kiedy patrzymy na Boga.

 

 Co zrobić dzisiaj?

 

W Wielkim Piątku nie chodzi o to, żeby cały dzień chodzić smutnym, patrzeć na cierpiącego Jezusa i płakać. Nie, chodzi o stanięcie pod krzyżem i uświadomienie sobie, co się dzisiaj dzieje. Że Ten, który jest bez żadnego grzechu stał się dla nas grzechem i umarł, by całe zło, które w nas jest również umarło. Potrzebujesz Jego świętej krwi, która obmywa cię z każdego grzechu. Potrzebujesz jego śmierci, by nie umrzeć samemu. Stań dzisiaj pod krzyżem. Podziękuj Mu za to.